Regeneracja po wysiłku fizycznym – czy robisz to dobrze?

Każda z nas jeśli ćwiczy – czy to regularnie, czy raz na przysłowiowy ruski rok – boryka się z problemem zakwasów. Jest to tzw. DOMS (delayed onset of muscle soreness), który wywołany jest mikrouszkodzeniami włókien mięśni ( a nie jak się powszechnie uważa – nagromadzeniem kwasu mlekowego). Zakwasy czasem pojawiają się niemal od razu po zakończonym treningu, a czasem dopiero dwa dni po. Jak sobie z tym poradzić? Jest kilka sposobów na to, żeby trening był dla nas czystą przyjemnością i nie wiązał się z utrudnionym chodzeniem przez następne kilka dni.

Odżywiaj się prawidłowo!

Nigdy do swojej diety nie zapominaj włączyć białka!  Są niezbędne dla regeneracji mięśni i zapobiegają utracie tkanki mięśniowej. Najpełniejsze białka to te pochodzenia zwierzęcego, ale roślinnymi też nie należy gardzić – najwięcej białka roślinnego jest w soi, grochu i fasoli. Warto wiedzieć, że w tych produktach jest nawet więcej białka niż w mięsie, jednak jest ono niepełnowartościowe – brakuje w nim chociaż jednego aminokwasu. Jedz więc wymiennie przed i po treningu wołowinę, kurczaka, nabiał lub warzywa strączkowe i inne źródła białka roślinnego.Twoje mięśnie będą się regenerować naprawdę szybko, co sprawi, że zakwasy nie będą aż tak dokuczliwe. Nie zapominaj również o witaminach, szczególnie B6 i C, które są katalizatorami w wielu reakcjach biochemicznych!

Cool down – ostygnij!

Ostatnie 5-10 minut treningu powinny być spokojniejsze i wolniejsze, ze stanu wysiłku należy wychodzić stopniowo. Dzięki temu zmniejsza się sztywność mięśniowa, a produkty przemian metabolicznych odprowadzane są z mięśni znacznie szybciej. Przy okazji zapobiegniesz zawrotom głowy i nieoczekiwanemu omdleniu.

Weź prysznic!

Są różne szkoły – niektórzy mówią, że szybki, zimny prysznic bezpośrednio po treningu jest najlepszą metodą na uniknięcie zakwasów i dodatkowo przyspiesza spalanie tłuszczu. Inni z kolei uważają, że prysznice powinny być naprzemienne – ciepła woda dwie minuty, zimna – 30 sekund. Sprawdź, która metoda na Ciebie najlepiej działa.

A jeśli to wszystko nie zadziałało?

Może być tak, że się przetrenujesz, albo masz po prostu gorszy dzień i cierpisz na ogromny ból mięśni. Nie należy wtedy zostawać cały dzień w łóżku i czekać aż przejdzie – to najgorsze co możesz zrobić.

Rozciągaj się, weź gorącą kąpiel, idź na basen (rewelacyjna metoda pt. czym się strułeś tym się lecz), napij się soku wiśniowego (badania naukowców z Uniwersytetu Stanu Vermont w Burlington, które w 2006 r. zostały opublikowane w czasopiśmie “British Journal of Sports Medicine” udowodniły, że ból mięśni mija szybciej po wypiciu takiego soku – po jabłkowym natomiast wzrasta). Jeśli zaś to nie pomoże i ból mięśni Cię prześladuje…

Sięgnij po kinesiology taping – dynamiczne plastrowanie

Kiedy nasz organizm jest już przeciążony (nie tylko treningiem, ale również urazem czy przeciążeniem), warto skorzystać z tej metody regeneracji. Kolorowy plaster k-active m.in zmniejsza nieprawidłowe napięcie mięśni, aktywuje wewnętrzny system znieczulania, uśmierza ból. Ponadto ta magiczna taśma ma właściwości zbliżone do ludzkiej skóry, działa 24 godziny na dobę (a nie tylko doraźnie), efekt zauważalny jest od razu po aplikacji i utrzymuje się długo po jej usunięciu. Nie wyklucza także innych form terapii. Ważne jest również to, że osoba z przyklejonym plastrem może biegać, skakać a nawet pływać! Warto zaznajomić się z tą metodą rehabilitacji. Specjaliści z Anlaya Spa wyjaśnią ci jak to dokładnie działa i pomogą zwalczyć Twoje dolegliwości, a także ich przyczynę, jeśli tylko jest inna niż zwyczajne przećwiczenie. Warto!

0 Odpowiedzi

Zostaw komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Podziel się swoim zdaniem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>